Dzisiaj wstalismy o 5 rano zeby zobaczyc wschod slonca z najwyzszej gory w Cameron Highlands. Taksowkarz sie spoznil co prawda prawie godzine, ale na najlepsze sie jeszcze zalapalismy. Bedzie to widac na zdjeciu. Pozniej chodzilismy po plantacjach truskawek i herbaty, bardzo ladnie. Dzisiaj mamy spokojniejszy dzien. Troche sobie posiedzimy, pojdziemy pewnie cos zjesc jak zwykle. Jemy trzy razy dziennie co najmniej kurczaka z ryzem, ale nie dlatego ze jestesmy tak glodni tylko dlatego ze to takie dobre.
Klimat jest troche bardziej przyjazny, jednak jestesmy na znacznej wysokosci. Poza tym codziennie popoludniu pada deszcz a rano swieci slonce.
Leczymy rany podzunglowe i troche jednak odpoczywamy, bo przechodzenie przez dzungle z predkoscia 1,5km/h to jest straszny sprint, a my zrobilismy ich kilkanascie.
W kazdym razie Malezja to prawdopodobnie najladniejszy kraj jaki kiedykolwiek widzialem. Spotykamy sporo ciekawych ludzi z calego swiata, z ktorymi fragmentami podrozujemy.
Mamy sie dobrze
wtorek, 18 listopada 2008
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz