niedziela, 23 listopada 2008
Bangkok
Wczoraj, w Krabi wypozyczylismy znowu motorbike i odwiedzalismy okoliczne plaze. Mimo ze to wlasnie tam byla glowna sila tsunami w 2004 roku to prawie w ogole tego nie widac. Wszystko zostalo odbudowane. Dotarlismy do Bangkoku po 14 godzinnej jezdzie autobusem z Krabi. Jest bardzo tloczno, wszedzie smierdzi, straszne spaliny - ogolnie super:) Rano (kolo 12) weszlismy do swiatyni buddyjskiej i zostalismy bardzo milo zaskoczeni poczestunkiem, a konkretnie duza porcja dobrze doprawionego ryzu z miesem mielonym i czyms tam jeszcze ktore dostalismy za darmo. Lokalni byli tak szczesliwi ze chcemy to jesc z nimi ze jeszcze nam wode przyniesli. Super! Udalo nam sie tez objechac kilka ciekawych miejsc taksowka motorem, taka trzyosobowa za ktora zaplacilismy 20baht (=1,80zl) i tak 2 razy wiecej niz chcial kierowca. Niezwykle miasto. Idziemy na shopping..
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz